
Od maja działamy w ramach projektu „Prapuszcza”. Oprócz badań archeologicznych ważną jego częścią jest edukacja i popularyzacja wiedzy o dziedzictwie Puszczy Boreckiej. W ciągu ostatniego miesiąca mieliśmy prawdziwy maraton takich działań! I to nie tylko projektowych.
W czerwcu pojawiliśmy się na Dniach Sokółek, a w pierwszy weekend lipca – na Kowaliadzie w Kowalach Oleckich. Na każdym z tych wydarzeń rozstawiliśmy naszą Edukacyjną Stację Archeologiczną, czyli namiot, pod którym można było porozmawiać o archeologii, obejrzeć rekonstrukcje zabytków, a także wziąć udział w różnorodnych miniwarsztatach. W Sokółkach chętni mogli zapoznać się z pracą archeozoologia i zagrać w historyczne planszówki. Do Kowal natomiast zawitaliśmy z piaskownicą edukacyjną i stanowiskiem na temat historycznych korzeni roślin używanych dziś na co dzień.
Podczas lipcowych wykopalisk włączyliśmy się także w działania lokalnych instytucji i organizacji. Przede wszystkim wzięliśmy udział w pikniku z okazji 100-lecia Lasów Państwowych, który odbył się na terenie siedziby Nadleśnictwa Borki w Kruklankach. Była to świetna okazja do spotkania z leśnikami i mieszkańcami oraz do opowiedzenia o naszych badaniach w Puszczy Boreckiej i pokazania niektórych zabytków wydobytych w trakcie wykopalisk. Ponownie można było zagrać w starożytne i średniowieczne planszówki, a najodważniejsi mogli spróbować swoich sił we władaniu mieczem!
18 lipca w Filii Bibliotecznej w Sokółkach działaliśmy razem ze Stowarzyszeniem Szeskie Wzgórza. Najpierw zaprosiliśmy najmłodszych adeptów archeologii na warsztaty pozwalające zgłębić tajniki tej dziedziny nauki. Uczestnicy dzielnie odgadywali przeznaczenie poszczególnych artefaktów, czytali z ziemi, przebierali się w stroje z różnych epok, wykopywali przedmioty z zaimprowizowanego wykopu, sporządzali dokumentację, a na koniec zajęli się archeologią doświadczalną i utkali własne bransoletki. Dwie godziny później przyszedł czas na spotkanie dla nieco starszych, tj. prelekcję na temat aktualnych wyników badań w Puszczy Boreckiej. Słuchacze, którzy przybyli do Sokółek, byli pierwszymi odbiorcami tej prezentacji i zapoznali się z najświeższymi znaleziskami z naszych wykopalisk, odsłonionymi dosłownie kilka dni wcześniej. Materiał ten niewątpliwie zagości za jakiś czas na konferencjach naukowych, jest jednak dla nas niezwykle ważne, aby aktualny stan badań docierał nie tylko do specjalistów, ale także do społeczności lokalnej, sąsiadującej z bałtyjskimi osadami i cmentarzyskami. Po frekwencji, liczbie pytań i rozmowach kuluarowych wnioskujemy, że temat cieszy się dużym zainteresowaniem! Dlatego też z przyjemnością będziemy kontynuować tego typu inicjatywy.
Kulminacją naszych działań edukacyjnych tego lata był przedostatni weekend lipca, podczas którego Iwona, prezes Fundacji, wygłosiła w Republice Ściborskiej prelekcję o naszych badaniach. W tym samym czasie odbywała się też gra terenowa „Prapuszcza – historie spod ziemi”. Jej – ponad 60! – uczestnikom rzuciliśmy dwa wyzwania: przejście dystansu 5,5 km po Puszczy Boreckiej (w Nadleśnictwie Czerwony Dwór) oraz rozwiązanie rozmieszczonych na trasie zagadek. Hasłem przewodnim była oczywiście archeologia! I tak w jednym miejscu średniowieczny wojownik opowiadał o Jaćwingach, a potem… wyzywał graczy na pojedynek! W innym punkcie przedstawicielka starożytnych Bałtów zapoznawała uczestników z zabytkami znajdowanymi na terenie Mazur. Gracze poszerzali też wiedzę na temat stratygrafii, archiwaliów, badań prowadzonych przy użyciu wykrywaczy metali czy też archeologii lotniczej. Na tej pełnej przygód drodze czekało również zadanie specjalne, przygotowane przez leśników z Czerwonego Dworu.
- fot. Deborah
- fot. Deborah
- fot. Michał
- fot. Michał
- fot. Michał
Wszyscy dotarli do punktu końcowego – nikt nie zgubił się w Puszczy ;). Na mecie pozostało jeszcze jedno: skleić potłuczone naczynie, którego fragmenty gracze zbierali podczas przemierzania leśnych szlaków. A na koniec można było przysiąść przy ognisku i pogawędzić o archeologii i przyrodzie Puszczy Boreckiej. Zebraliśmy bardzo pozytywne opinie na temat naszej pracy – gorąco dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w grze! To daje nam ogromną motywację. Dzięki temu wiemy też, że mieszkańcy chcą więcej takich działań. Możemy więc oficjalnie już to ogłosić: w przyszłym roku odbędzie się kolejna edycja „Historii spod ziemi”.
- fot. Deborah
- fot. Michał
- fot. Michał
W tym sezonie mieliśmy też wielu gości na naszym stanowisku archeologicznym, gdzie prowadziliśmy wykopaliska. Podczas takich wizyt staramy się tłumaczyć, na czym polega nasza praca i jakie informacje możemy wyczytać z zabarwień ziemi, które uważnie obserwujemy. Myślimy teraz nad nową formą organizowania odwiedzin na wykopie – aby wszyscy mogli na tym jak najwięcej skorzystać.
W sierpniu skupiamy się na kolejnych etapach badań, ale już jesienią wracamy z działaniami edukacyjnymi. Od września wyruszamy do szkół w regionie Puszczy Boreckiej ze specjalnie przygotowaną grą planszową. Pomoce naukowe tego typu stały się w ostatnich latach naszą specjalnością, ale możemy wam zdradzić, że tym razem wchodzimy na nowy poziom. Szczegóły już wkrótce – w naszych mediach społecznościowych niebawem uchylimy rąbka tajemnicy!
Na zakończenie kilka słów na temat sensu naszych działań popularyzacyjnych. Ktoś mógłby zapytać: po co to robimy? Moglibyśmy odpowiedzieć, że dodajemy swoją cegiełkę do oferty kulturalnej regionu – w końcu staramy się przekazywać naszą wiedzę w możliwie atrakcyjny sposób. Nie jest to jednak naszym głównym celem. Przede wszystkim chcemy, żeby aktualne informacje docierały również do niespecjalistów. Przeciętny odbiorca spoza branży może zetknąć się z zabytkami archeologicznymi właściwie tylko podczas pobytu w muzeum – zakładając, że do niego pójdzie. O wiele częściej ograniczy się do krótkich materiałów (głównie wideo) dostępnych w Internecie, które nie zawsze są produkowane przez osoby kompetentne. Stąd narastanie mitów naukowych – jak choćby ten o Wielkiej Lechii, który wciąż ma się bardzo dobrze. Stykamy się z tym regularnie podczas organizowanych przez nas pikników naukowych.
Fundacja Terra Desolata zajmuje się działalnością edukacyjną od początku swojego istnienia – przeprowadziliśmy setki zajęć, zorganizowaliśmy dziesiątki stanowisk na piknikach. Szybko zauważyliśmy, że wciąż zadawane są nam te same pytania: „Skąd archeolog wie, gdzie powinien kopać?”, „Czy w Polsce można w ogóle coś znaleźć?” oraz „Gdzie są dinozaury?”. Padają one zarówno z ust dzieci, jak i dorosłych. To pokazuje, że świadomość specyfiki pracy archeologa nadal nie jest wysoka, nie mówiąc już o lokalnych odkryciach i obrazie przeszłości konkretnych regionów. Potrzebna jest też ciągłość przekazu – z naszych doświadczeń wynika, że najbardziej efektywne są cykliczne projekty, prowadzone w szkołach z tą samą grupą dzieci. Już po 2–3 latach ich uczestnicy nabywają podstawowej wiedzy na temat przeszłości.
„Minęło już ponad sto lat od początku kwantowej rewolucji. A jednak ta wyjątkowa teoria wciąż pozostaje w dużej mierze niepojęta. Być może dlatego, że opisywane przez nią zjawiska są tak oderwane od naszych codziennych doświadczeń, a może z tej racji, że my jako społeczność naukowa wciąż nie potrafimy wywiązać się z naszego obowiązku spopularyzowania nauki i uczynienia jej atrakcyjną dla całego społeczeństwa”. Ten cytat pokazuje, że braki w popularyzacji nie dotyczą wyłącznie archeologii, ale nauki w ogóle. Czy to fizyka, czy chemia, czy historia – dokonując epokowych odkryć, zapominamy, że większość tej nowo nabytej wiedzy zostaje w laboratorium.
Efektem badań archeologicznych są konferencje i specjalistyczne publikacje naukowe – jest to niezbędna część rozwoju nauki. Edukacja i popularyzacja często traktowane są jednak jako dodatek do powyższych, nieobowiązkowy element, który zostaje na poboczu głównego nurtu archeologii. Jesteśmy przekonani, że powinno być inaczej. Edukacja i popularyzacja powinny być nie dodatkiem do procesu naukowego, ale jego ostatnim elementem – po kwerendach, wykopaliskach, analizach i wystąpieniach na specjalistycznych konferencjach. Po wprowadzeniu informacji do obiegu naukowego powinny one możliwie szybko – w formie przystosowanej do odbiorcy spoza branży – trafić do lokalnych społeczności. Ostatecznie to na ich terenie dokonujemy odkryć, które potem opisujemy w publikacjach. Na szczęście pojawia się coraz więcej misji archeologicznych, które wcielają to podejście w życie. Ten cel przyświeca również nam podczas podejmowania kolejnych inicjatyw edukacyjnych.
Śledźcie nasze media – będziemy wracać do was regularnie z nowymi porcjami wiedzy! Bo misję popularyzacji traktujemy bardzo serio ;). Dziedzictwo kulturowe to nasza wspólna sprawa.
……………………………………………………………………
Edukacyjna Stacja Archeologiczna oraz gra terenowa były częścią projektu finansowanego ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu „Nauka dla Społeczeństwa II”.






















































