Skip to main content

[PRAPUSZCZA] Kolejne zapinki z Puszczy Boreckiej…

Autor: 30 stycznia, 202631 stycznia, 2026Aktualności, Archeologia
Kolaż ze zdjęć zapinek

Zapraszamy na czwarty post z naszych jesienno-zimowych poszukiwań detektorystycznych. Będzie dotyczył dwóch zapinek, które łączymy ze schyłkiem starożytności.

Tak jak w przypadku wcześniej przez nas prezentowanych monet i toporów, terenem odkrycia jest jeziorny półwysep. Obie fibule zalegały blisko jednego z jego brzegów, mniej więcej zgodnie z przebiegiem leśnego dukty. Przy czym, o ile średniowieczne monety i topory ostrożnie łączymy z możliwym funkcjonowaniem w tym miejscu lokalnego traktu, to w przypadku fibul nie odważymy się na sformułowanie tego typu hipotezy.

Wiemy natomiast, że jedna z nich to tzw. zapinka kuszowata, czyli z rodzaju zapięć najliczniej występujących w okresie wędrówek ludów, ale zapinki te pojawiły się już wcześniej, czyli w okresie wpływów rzymskich. Występowało wiele ich typów, naszą datujemy na IV w. n.e. Druga to tzw. zapinka równoramienna, dość chętnie używana w kręgu zachodniobałtyjskim i też mająca swoje wewnętrzne podziały, wynikające przede wszystkim z kształtu zakończeń, np. półokrągłych, trójkątnych, rombowatych itd. I tutaj zaskoczenie, ponieważ jak dotąd, nie udało nam się znaleźć w literaturze ścisłej analogii odpowiadającej zakończeniu naszej fibuli. Dlatego uruchomiliśmy wyobraźnię i roboczo nazywamy ją zapinką równoramienną „o zakończeniu w kształcie rybiego ogona”. Datujemy ją na V-VI w. n.e.

Artefakty dzieliło od siebie kilkaset metrów i najpewniej stanowią luźne zguby. W tym momencie rozważań dochodzimy też do punktu, który sprowadził nas na ten obszar, czyli do kwestii poszukiwania starożytnych osad. Tutaj niestety niczego takiego nie zarejestrowaliśmy, natomiast w nieodległej okolicy takie siedliska istniały. Możliwe zatem, że zapinki były własnością ich mieszkańców.

Podsumowując, eksploracja tego terenu zaowocowała szeregiem cennych historycznie przedmiotów, dostarczyła wielu emocji, radości, itd… Tyle, że nie przyniosła odkrycia żadnej osady, czy cmentarzyska. Dlatego opuściliśmy półwysep i rozszerzyliśmy zasięg poszukiwań na sąsiadujący obszar. Co z tego wynikło opiszemy w ostatnim, piątym poście.

………………………………………….

Projekt finansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu „Nauka dla Społeczeństwa II”.

Dodaj komentarz