
Badania archeologiczne to nie tylko wykopaliska i machanie łopatą lub szpachelką. To pierwsza część szerokiego wachlarza prac, które trzeba wykonać…
Zaczynając od najważniejszego, co dzień uzupełnienia wymaga dziennik wykopowy, zgranie i opracowanie zdjęć i skanów obiektów…
Ceramika i inne gliniane przedmioty wymagają rozłożenia do przeschnięcia. Jest to zabieg wskazany przed umyciem ich z piasku, by się nie rozpadały. Tak samo kości ludzkie i zwierzęce muszą przeschnąć przed oczyszczeniem z piasku – tu pozdrawiamy producentów szczoteczek do zębów ;), a oczyszczone i zinwentaryzowane trafiają do antropologa, bądź archeozoologa. Wykopowa ekipa wymiennie dzielnie wykonuje tę niezbędną pracę, bo te działania dzieją się jako „druga zmiana” w trakcie badań wykopaliskowych. Umyta ceramika musi porządnie wyschnąć, a potem czekają ją kolejne etapy już nie „na wykopie”, a w zaciszu pracowni… Podpisywanie – papierologia musi się zgadzać! – oraz wyklejanie naczyń. Tą żmudną, ale niezbędną pracą zajmują się w naszym projekcie dr hab. Paweł Szymański i jeden z naszych fundacyjnych fachowców od ceramiki Paweł Drzazga, wsparcia przy podpisywaniu ogromu fragmentów ceramiki dzielnie udzielają szefowa projektu Iwona Lewoc, Monika Radzikowska, Natalia Bawolak, Przemysław Malicki i Agata Knobloch.
Oczywiście ceramika, jak inne zabytki, także podlega rysowaniu. Dokumentacja rysunkowa przedmiotów odkrytych na wykopaliskach to nieodłączna praca archeologa. Jej celem jest wierne odtworzenie formy i struktury zabytku. Takie rysowanie wymaga precyzji i umiejętności odwzorowania detali. Stąd „nasze” zabytki metalowe trafiły w ręce świetnych rysowniczek tj. mgr Joanny Iskry i mgr Agaty Grzędzielskiej. Artefakty podlegają też gabinetowej dokumentacji fotograficznej, którą sukcesywnie przed i po konserwacji robią Iwona Lewoc i dr Miron Bogacki. Konserwację zabytków metalowych, jak już wcześniej wsominaliśmy tu: https://tiny.pl/d7895-x0 przeprowadza Maciej Miścicki oraz Pan Jerzy Maciejczuk.
Ponadto, jak już wiecie 😉 pobieramy różne próbki do badań interdyscyplinarnych. Część z nich musi przejść powykopową procedurę, aby mogły trafić do specjalistów. Próbki do analiz archeobotanicznych pobierane zazwyczaj o objętości 6 litrów muszą zostać przeflotowane wodą przez sita. U nas są to 2 o oczkach 1 mm i 0,35 mm. Z 6 litrów zostają po dwie małe paczki finalnej próbki, które po wysuszeniu – w filtrach do kawy 😉 – trafiają do laboratorium, gdzie pod mikroskopami wyszukiwane są w nich przepalone szczątki roślin. Z kolei pozostałość po flotacji próbki tzw. kasza, czyli piasek i większe resztki roślin po przesuszeniu wymagają przejrzenia „z oka”, by sprawdzić, czy przez sita nie przeleciały jakieś makroszczątki.
Innym rodzajem próbek są tzw. monolity pobierane pod kątem badań palinologicznych z obiektów archeologicznych np. jam, czy palenisk. Ich przygotowanie wymaga działania na wykopie z użyciem np. metalowych rynienek, które wbija się w profil obiektu. Podczas lipcowych wykopalisk pobieraliśmy takowe monolity – po raz pierwszy w naszej fundacyjnej historii – rękami nieocenionego Michała Duchlińskiego. Ostreczowane, by nie zaburzyć i nie zabrudzić pobranego materiału i opisane także trafiają do laboratorium, gdzie określa się zachowane pyłki roślin nasiennych, zarodniki mszaków, paprotników i grzybów… Dzięki pomysłowości Przemka Malickiego mamy do procesu flotowania porządny sprzęt, a dzięki wsparciu dr hab. Aldony Mueller-Bieniek, dr Katarzyny Cywy i dr Artura Teodorskiego ciągle doskonalimy techniki przygotowywania próbek.
Kolejnym wątkiem prac gabinetowych są wspominane już tu: https://tiny.pl/2rhx6v95, działania z pogranicza archeologii, geografii i geoinformatyki. Zbieranie danych przestrzennych z różnych dziedzin, gromadzenie ich w jednej bazie GIS, opracowywanie map, planigrafia zabytków, zbieranie tras przejść naszych dzielnych poszukiwaczy, którzy zapisują je w aplikacji swoich telefonów podczas badań powierzchniowych to wszystko robi niezastąpiony Wojciech Belka.
Bez tych wszystkich działań porządne i odpowiednie interpretowanie wyników badań wykopaliskowych i powierzchniowych się nie uda, a wymienione działania nie odbędą bez ludzi, którzy je wykonują. Stąd serdecznie chcemy podziękować wszystkim osobom za ogrom ich pracy i zaangażowanie. <3
…………………………………………………………………………………………..
Projekt finansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu „Nauka dla Społeczeństwa II”.









































