
Powyższe zdanie brzmi jak żart, lecz nim nie jest…
Przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że w trakcie odbywających się obecnie wykopalisk, natrafiliśmy na leśną kryjówkę partyzanckiego oddziału Henryka Mereckiego. Postaci, której wojenna działalność stała się jednym z historycznych pierwowzorów kultowego agenta J-23, Stanisława Kolickiego vel Hansa Klossa z serialu „Stawka większa niż życie”.
Sam Henryk Merecki, Polak z Suwalszczyzny, stał na czele radzieckiej grupy zwiadowczo-dywersyjnej „Zorza” operującej w gęstwinach Puszczy Boreckiej. Początkowo był zresztą żołnierzem Armii Krajowej, z której jednak zdezerterował i przeszedł na stronę sowiecką. Co więcej odbył tam szkolenie w szeregach Smiersz-u (skrót od ros. Смерть шпионам – pol. „Śmierć szpiegom”), czyli elitarnych oddziałów NKWD. Awansowany na stopień lejtnanta, wraz z grupą podległych mu 11 sowieckich spadochroniarzy został zrzucony na teren puszczy.
Niedawno, w trakcie poszukiwań powierzchniowych, a obecnie też prac wykopaliskowych, zaczęliśmy ku naszemu zaskoczeniu natrafiać na drugowojenne przedmioty. Początkowo były to rozsiane dokoła stanowiska łuski od karabinów mauser, zniszczony magazynek od pistoletu mp40, uszkodzona pochwa od bagnetu, rosyjska manierka (tzw. typu leningradzkiego), a także inne drobiazgi i destrukty wskazujące na jakieś starcie wojenne w tym miejscu. Dodajmy, miejscu zupełnie zagubionym w puszczy, wyjątkowo trudno dostępnym i oddalonym od działań frontowych.
Kolejnym, jeszcze bardziej zaskakującym odkryciem było natrafienie na niemieckie odznaczenie wojenne – krzyż żelazny. Krzyż jest pierwszowojenny, mógł więc należeć do jakiegoś weterana niemieckiego biorącego udział w starciu, ale też być własnością partyzantów, bo warto podkreślić, że oddział Mereckiego często swoje akcje przeprowadzał przebrany w niemieckie mundury.
Wszystkie te znaleziska przyćmiło jednak odkopanie ukrytego w ziemi prawdziwego skarbu historii – słynnej, radzieckiej radiostacji polowej typu „Siewier” („Północ”)! To kultowe, zaledwie kilkukilogramowe urządzenie szpiegowskie charakteryzowało się unikalną konstrukcją mieszczącą się w zwykłym chlebaku, co pozwalało agentom na natychmiastowy transport oraz tajne nadawanie kluczowych meldunków z najgłębszych zakątków lasu.
Artefakt ten idealnie spina się z kronikami historycznymi: oddział Mereckiego działał z ukrytych w Puszczy Boreckiej baz leśnych i posiadał stałą łączność z radzieckim zapleczem frontu. W momencie znalezienia radiostacji zaczęło się stawać dla nas jasne, że najprawdopodobniej zlokalizowaliśmy jedną (i może ostatnią) z kryjówek partyzantów Mereckiego. Źródła archiwalne potwierdzają obecność w jego grupie dwojga radiotelegrafistów. To właśnie radiotelegrafistka Tatiana Łanowicka (ps. „Agnes”) oraz jej osłona Georgij Bagrowski (ps. „Hans”) zostali w październiku 1944 roku w niedalekiej Gołdapi namierzeni przez Niemców podczas nadawania sygnału. Agenci zginęli, natomiast wydarzenie to zostało umieszczone w pierwszym odcinku przygód Hansa Klossa pt. „Wiem, kim jesteś”, przy czym filmowemu Klossowi udaje się tam brawurowo ujść z życiem.
Działania oddziału Mereckiego zmusiły ostatecznie Niemców do zorganizowania obławy w puszczy, efektem której zlokalizowali grupę, a partyzanci zostali zmuszeni do ucieczki. Wiadomo, że Merecki wymknął się z pułapki, a o gwałtowności tych zdarzeń wydaje się świadczyć uszkodzona i stosunkowo płytko zakopana radiostacja, przedmiot dla wywiadowców szczególnie cenny, którego nie niszczy się i nie porzuca bez krytycznego powodu. Wszystko wskazuje zatem na to, że teraz ta niezwykła historia zyskała niesamowity, namacalny dowód.
Dziś jedynym upamiętnieniem tych burzliwych wydarzeń w sercu puszczy jest kamienny postument na rozdrożu szlaków w miejscowości Leśny Zakątek. W wyniku procesów dekomunizacyjnych, pomnik został pozbawiony oryginalnej tabliczki pamiątkowej oraz czerwonej gwiazdy, a przejeżdżający tamtędy turyści na ogół mijają go bez świadomości jakie sekrety szpiegowskie kryła puszcza.
Odnaleziona przez naszą ekipę radiostacja „Siewier” stanowi interesującą pamiątkę wojennej szpiegowskiej epopei, która jednak dla jej prawdziwego aktora, czyli Henryka Mereckiego skończyła się tragicznie. W czerwcu 1946 r. polskie podziemie niepodległościowe wykonało skutecznie wyrok na Mereckim za zdradę szeregów Armii Krajowej i zdradzę ojczyzny. Został zastrzelony (wraz z ojcem) w ich rodzinnym gospodarstwie w Niemcowiźnie k. Suwałk przez Stanisława Wnukowskiego ps. „Wariat”/„Wicher”, który to później zginął tragicznie po wypadnięciu z pociągu, co miało być zemstą UB za wykonanie wyroku na Mereckim.
Co ciekawe, Niemcowizna to miejscowość gdzie współcześnie zarejestrowano pozostałości jaćwieskiego cmentarzyska. Jak widać, w ciągu krótkiego i burzliwego życia Mereckiego jego ścieżki przecinały się ze śladami życia i śmierci Jaćwingów. Sądzimy bowiem, że to właśnie dowody jaćwieskiej bytności odkryliśmy w miejscu, które co najmniej tysiąc lat później stało się kryjówką Mereckiego i jego kompanów.
Nasze badania na tym stanowisku trwają i kto wie co jeszcze odkopiemy…
Tekst: Konrad Jezierski i Wojciech Belka
…………………………………………………………………………………..
Projekt finansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu “Nauka dla Społeczeństwa II”.
- Radziecka radiostacja polowa typu „Siewier” („Północ”)
- Elementy radiostacji
- Resztki torby, w której była schowana radiostacja
- Elementy radiostacji
- Fragmenty po zniszczonej radiostacji
- Pochwa od noża lub bagnetu
- Rosyjska manierka (tzw. typu leningradzkiego)
- Rosyjska manierka
- Krzyż żelazny z I WŚ
- Rozłożony krzyż żelazny
- Wieczko od fajki
- Wieczko od fajki po otwarciu
- Pozostałość po pomniku Fot. © skaut
- Dawny pomnik ku czci Mereckiego, Fot. Ryszard Bogucki
PS Zdjęcia pomnika za:
Leśny Zakątek
Puszcza Borecka czyli Zdrada i Chwała










































